Czytam, bo lubię

Wpisy

  • sobota, 03 grudnia 2016
    • Czytelniczy listopad

      Ten miesiąc był ciężki czytelniczo - mało przeczytałam i szło mi to z trudem. Ale "lepszy rydz niż nic"...

      1. Ian Rankin: Miecz i tarcza [Mortal Causes]. ISBN 978-83-7659-906-9. Kupiłam tę książkę w "Biedronce" za 10 zł na wyprzedaży. Lubię książki tego autora o inspektorze Rebusie z edynburskiej policji. Tym razem akcja powieści toczy się w lecie 1993 r. podczas dorocznego festiwalu kulturalnego (byłam tylko raz w Edynburgu i właśnie w sierpniu podczas tej imprezy). Znaleziony w podziemiach młody człowiek był przed śmiercią torturowany, a został zabity w charakterystyczny sposób wskazujący na egzekucję. Wskazówką może być tatuaż SaS (Miecz i Tarcza) kierujacy do tajnej organizacji paramilitarnej. Policja odkrywa powiązania z IRA oraz z gangsterem odsiadującym wyrok (zamordowany był jego nieślubnym synem), z konfliktem narodowościowym, religijnym i społecznym. Wykorzystywanie różnic narodowościowych i religijnych do celów politycznych, tolerowanie nienawiści i przemocy dla własnych interesów - to kryminał osadzony obyczajowo ukazujący społeczeństwo szkockie, irlandzkie i szerzej brytyjskie. Warto przeczytać w naszych burzliwych - znowu! - czasach.

      2.  Rosa Montero: Córka kanibala [La Hija del Canibal]. ISBN 83-7200-976-7. Byłam na spotkaniu z autorką podczas Literackiego Woodstocku w lipcu we Wrocławiu - akurat nas zmoczył deszcz, bo odbywało się ono w plenerze. Ale było ciekawe i żałowałam wtedy, że nie znam żadnego utworu tej hiszpańskiej pisarki. I udało mi się pożyczyć tę powieść wydaną w 2001r. w serii Galeria. Książka - klimatem - przypominała mi trochę filmy Almodovara. Zaczyna się dziwacznie - 40-letnia Lucia Romero gubi męża na lotnisku w Madrycie, mieli lecieć na Sylwestra do Wiednia. Poszedł do toalety i z niej nie wyszedł. Lucia zgłasza zaginięcie na policji, ale sama też szuka. Pomaga jej sąsiad staruszek, w młodości anarchista i toreador oraz dwudziestoletni muzyk. Okazuje się, że Ramon został porwany przez organizację terrorystyczną, która domaga się okupu. Opowieść chwilami zabawna, chwilami niedorzeczna, ale bardzo dobrze się czyta.

      3. Nino Haratischwili: Ósme życie (dla Brilki) [Das Achte Leben (für Brilka)]. Tom 1. ISBN 978-83-7515-392-7. Saga o gruzińskiej rodzinie, która zaczyna się na początku XX wieku, gdy najlepszemu gruzińskiemu producentowi czekolady urodziły się bliźniaczki (ma już dwie córki), ale tylko jedna z nich, Anastazja, przeżyła, w połogu zmarła też matka dziewczynek. Ta 582-stronicowa książka to pierwszy tom dopiero (ale nie znalazłam informacji, ile będzie liczyć całość) i opowiada głównie o życiu tejże Stazji. Marzyła ona, że zostanie baletnicą w Paryżu, ale wyszła za mąż jako nastolatka za carskiego oficera, który w 1917 r. przyłączył się do czerwonych. Simon Jaszi był mężem na odległość, bo zaraz po ślubie wyjechał do Petersburga. Gdy żona za nim pojechała, okazało się, że już go tam nie ma - dobrze, że mogła zatrzymać się u nieznanej jej wcześnie kuzynki ojca i jakoś przetrwała rewolucyjną zawieruchę, a potem odnalazła męża w Moskwie i wróciła do domu, gdzie urodziła syna, Kostię. Potem mąż przyjechał na urlop-rekonwalescencję i urodziła się córka, Kitty. Krótkotrwałe wspólne z nim życie rozczarowuje Stazję i z ulgą przyjmuje powrót męża na służbę. Przemiany rewolucyjne, które dotarły i do Gruzji, wpływają na losy rodziny, ale najmłodsza, przyrodnia, siostra wychodzi za mąż za wysokiego dostojnika partyjnego, współpracownika Berii (zostaje nawet jego kochanką), co pozwala Stazji wieść życie z dala od biedy. Właściwie Stazja jest ślepa na zbrodnie bolszewików i pasożytuje na pozycji siostry czując nad nią wyższość moralną. Romans Kristiny kończy się tragicznie, mąż oszpeca ją oblewając pół twarzy kwasem i popełnia samobójstwo, ale wdowa i tak żyje z apanaży w willi po mężu razem z siostrą i jej dziećmi. Kostia zostaje oficerem marynarki i w czasie wojny służy dostarczając wsparcie oblężonemu Leningradowi, a po wojnie zajmuje się tajnymi projektami atomowymi (i też mieszka z dala od żony i rodziny). Simon, mąż Stazji, zginął podczas oblężenia Stalingradu. Natomiast Kitty zakochana w Andro (wychowywanym przez Stazję, bo jego matka zginęła w gułagu), który przeszedł na stronę Niemców by walczyć o wolną Gruzję, staje się wrogiem władzy (podczas przesłuchania dostaje środek poronny, a następnie usunięto jej macicę), wchodzi w konflikt z bratem-komunistą (jej prześladowczyni okazała się jego kochanką - zamordowała ją wspólnie z narzeczoną Kostii, ta została za to rozstrzelana, jej udziału nie ujawniono) i zostaje przez jego przyjaciela z NKWD przemycona do Pragi, a potem do Londynu. W Londynie Kitty zaczyna karierę muzyczną jako pieśniarka gruzińska. Tom I kończy się w latach 50-tych, po śmierci Stalina i Berii. Wiemy, że Kostia ma córkę Elenę, która miała dwie nieślubne córki: Darię i Nicę. To Nica opowiada dzieje swojej rodziny, a Brilka to córka jej nieżyjącej siostry Darii. Ukazał się już tom II, ale nie wiem, czy ostatni. I właściwie nie jestem ciekawa, jak dalej toczyły się losy rodziny Jaszich - bo pewnie to opowieść o losach Eleny i o tym, jak Nica znalazła się w Berlinie, a nastoletnia Brilka w Amsterdamie...  Bo nie podzielam fascynacji recenzentki:

      „Ósme życie” to epos nie tylko o powstaniu i upadku komunizmu, represjach sowieckiego reżimu na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ale przede wszystkim znakomita opowieść o triumfach i tragediach, miłości i nienawiści, zdradzie, adaptacji do wciąż zmieniającego się kształtu gruzińsko-rosyjskiego społeczeństwa i związanych z nią sprzecznościach moralnych; to wreszcie fascynująca saga możnej rodziny Jaszich wpisana w historię całego stulecia.

      4. Joyce Carol Oates: Walet Pik: Opowieść z suspensem [Jack of Spades]. ISBN 978-83-280-2651-3. Powieść ukazała się w serii "Don Kichot i Sancho Pansa". To już moja chyba trzecia książka tej autorki. tym razem nie męczyłam się z nią, bo pisana jest lekkim językiem i początkowo nawet wydaje się, że to żartobliwy utwór o autorze kryminałów, który rozczarowany pozycją swych utworów, pisze pod pseudonimem powieści brutalne i pełne przemocy, które wypływają z głębi jego osobowości. Ale to, co wydaje się na początku zabawne, potem zaczyna przerażać, bo jest to historia szaleństwa, a bohater to współczesny Jekyll & Hyde żyjący pod Nowym Jorkiem w sielskiej i zamożnej okolicy. Dla miłośnika powieści grozy może być ciekawostką biblioteka ofiary pisarza - znajdują się w niej najważniejsze powieści, które ukształtowały ten gatunek.

      Może grudzień będzie lepszy...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      sobota, 03 grudnia 2016 18:39
  • czwartek, 03 listopada 2016
    • Październik z książką

      Na początku miesiąca Nike. Nagrodę otrzymała Bronka Nowicka za zbiór opowiadań "Nakarmić kamień". Natomiast nie ogłoszono w terminie laureata literackiego Nobla. Po tygodniu okazało się, że został nim Bob Dylan. A pod koniec miesiąca byłam na jubileuszowych XX Targach Książki w Krakowie. Kupiłam niewiele, ale lubię atmosferę książkowo-czytelniczego święta.

      1. Lee Jung-myung: Poeta, strażnik i więzień [The Investigation]. ISBN 978-83-8031-329-3. Bardzo mi się ta książka spodobała. Akcja toczy się w japońskim więzieniu podczas II wojny światowej (1944 r.). Historię opowiada młody strażnik, Yuichi, który dostał zadanie wyjaśnienia tajemniczej śmierci swego starszego kolegi Sugiyamy. Jest to więc kryminał. Yuichi dość szybko odkrywa, że Sugiyama został zamordowany przez więźnia, który kopał tunel, żeby uciec. Ten się przyznaje i zostaje skazany na śmierć. Ale prawda okazuje się bardziej skomplikowana. Sugiyama był nie tylko brutalnym strażnikiem, ale także wrażliwym człowiekiem, który chciał uratować więzionego koreańskiego poetę Yuna Dong-ju. Yuichi poznaje wiele mrocznych sekretów więziennych - także o eksperymentach medycznych na koreańskich więźniach. To właśnie przez włączenie poety do programu "leczenia" ten słabnie i umiera. Bardzo smutna książka, jest w niej wiele o sile literatury w trudnych czasach, ale kończy się fatalnie dla tych, którzy usiłowali ocalić swe człowieczeństwo. Yuichi po kapitulacji Japonii zostaje skazany jako zbrodniarz wojenny i zostaje więźniem w tym samym więzieniu.

      2. Matthew Quick: Niezbędnik obserwatorów gwiazd [Boy 21]. ISBN 978-83-7515-328-6. Bohaterem powieści jest Finley, przezywany przez kolegów Biały Królik (po lekturze powieści J. Updike'a - nie czytałam, niestety). Finley jest bardzo małomównym nastolatkiem, mieszka wraz z tatą (mama nie żyje - i jest to temat tabu) i beznogim dziadkiem w nieciekawej okolicy, ma przyjaciółkę-dziewczynę Erin, która - podobnie jak on - jest pasjonatką koszykówki i razem spędzają wieczory na dachu obserwując gwiazdy . Finley jest jedynym białym zawodnikiem w swojej drużynie i nosi nr 21 na koszulce. Ale jest jeszcze jeden nr 21. Pod koniec wakacji trener prosi Finleya, żeby zaopiekował się Russem. Russ przyjechał z Kalifornii do dziadków, bo jego rodzice zostali zamordowani. Jest utalentowanym koszykarzem, rozgrywającym jak Finley, ale wskutek tragedii uważa się za kosmitę i nazywa się Numer 21. Tylko Finley w szkole zna prawdziwe nazwisko Russa, tej tajemnicy nie może ujawnić nawet Erin, która nie jest zadowolona, że musi się dzielić swoim przyjacielem z dziwnym nowym uczniem. Okazuje się jednak, że również Finley korzysta z obecności Russa - ten nie zgadza się, żeby go nazywać Czarnym Królikiem, "przekonuje" kolegów, że nie ma też w szkole żadnego Królika. Sytuacja się komplikuje, gdy Russ zastępuje Finleya na boisku i wszyscy się przekonują, że jest geniuszem koszykówki, a potem Erin zostaje potrącona przez samochód. Brat Erin należy do irlandzkiej mafii i dlatego Erin musi zniknąć z miasteczka i zerwać wszystkie kontakty. Finley czuje, że jego świat się rozsypał: stracił miejsce w drużynie, potem zainteresowanie koszykówką, Erin zniknęła i ich wspólna przyszłość również. Teraz Russ - już odnajdujący się w rzeczywistości - pomaga przyjacielowi. Zabiera go do odludnego miejsca, gdzie są stanowiska do obserwowania gwiazd. Tej nocy chłopcy zwierzają się ze swoich tajemnic - jak zginęli rodzice Russa i dlaczego mama Finleya nie żyje, a dziadek jest kaleką. Powieść kończy się gorzkim happy endem - Finley dostaje bilet do Erin, zmieni tożsamość i razem będą mogli realizować swoje plany, ale kosztem odcięcia się od rodziny i dotychczasowego życia. Podobała mi się ta książka - o przyjaźni i lojalności - ale ten watek mafijny, miasteczko, gdzie ludzie milczą i wolą nie wiedzieć, starsi bracia to dilerzy i gangsterzy, jedyne wyjście to ucieczka jak najdalej...

      3. Elena Ferrante: Genialna przyjaciółka [L'amica geniale]. ISBN 978-83-7999-039-9. Pierwsza część 3-tomowego cyklu. Akcja toczy się w latach 50-tych w Neapolu. 60-letnia dziś Elena opowiada o swoim dzieciństwie w ubogiej dzielnicy i swojej najlepszej przyjaciółce Lily. Razem się bawiły i chodziły do szkoły, ale Lily, córka ubogiego szewca, kończy swą edukację na podstawówce. Elena idzie do gimnazjum, a ponieważ jest zdolna kontynuuje naukę w liceum. Rodzice Eleny nie są bogaci, ale jej ojciec pracujący jako woźny sądowy, chce kształcić córkę. Lila - mimo że jest zdolniejsza od Eleny - pomaga ojcu w warsztacie i matce w domu. Nie chce wyjść za mąż za bogatego Marcella Solarę, wybiera Stefana, który również jest zamożny i zapewni materialną stabilizację jej oraz wsparcie dla jej rodziny. Końcówka jednak zdaje się świadczyć, że 16-letnia Lila popełniła błąd poślubiając swego wybranka - chyba jednak nie jest on takim dobrym człowiekiem, jak myślała. Książkę czytało mi się bardzo ciężko, zwłaszcza na początku. Autorka dobrze opisuje biedę swoich bohaterów, ale także nienawiść i zawiść między sąsiadami, nawet w rodzinach mało jest pozytywnych uczuć, a więcej przemocy. Ciekawe, jak potoczyły się losy Lily i Eleny...

      4. Agata Christie: Śmierć lorda Edgware'a [Lord Edgware Dies]. ISBN 978-83-245-9234-0. Sprawę prowadzi Herkules Poirot, a towarzyszy mu kapitan Hastings. Lord Edgware zostaje zasztyletowany w swoim domu, tak jak odgrażała się jego żona, amerykańska aktorka. Wszystko też wskazuje, że była ona ostatnią osobą, która go odwiedziła. Ale ma alibi - w tym czasie była na przyjęciu w zupełnie innym miejscu. Zostają zamordowane jeszcze dwie osoby zanim Poirot odkryje morderczynię.

      Przeczytałam tak mało w październiku, bo męczyłam się (i dalej męczę) nad powieścią Alberto Fugueta Filmy mojego życia.Strasznie mi to powoli idzie, dochodzę dopiero do połowy powieści.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 listopada 2016 16:06
  • sobota, 01 października 2016
    • Wrześniowe czytanie

      Wakacje się skończyły i pogoda zaczęła być różna. Na szczęście zawsze jest odpowiednia pogoda na czytanie!

      1. Gavin Extence: Lustrzany świat Melody Black [The Mirror World of Melody Black]. ISBN 978-83-08-06076-6. To moja druga książka tego autora. Tym razem jego bohaterka jest chora psychicznie i część akcji rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym. A myślałam, że to będzie zabawna książka - imię Melody tak mnie zwiodło? Główna bohaterka natomiast nazywa się Abigail Williams. W sumie: rozczarowanie.

      2. Jonas Jonasson: Analfabetka która potrafiła liczyć [Analfabeten som kunde räkna]. ISBN 978-83-280-1510-4. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego Szweda (wcześniej napisał powieść pt. Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął). Tym razem zabawnie przedstawiona historia Nombeko, murzyńskiej dziewczynki, która urodziła się w RPA w czasach aparthaidu, ale dzięki wrodzonej inteligencji i nadzwyczajnej umiejętności liczenia wmieszała się w międzynarodową politykę, zbrojenia atomowe, fałszowanie dzieł sztuki... Poznajemy też zupełnie inną Szwecję, a wszystko się bardzo lekko i przyjemnie czyta. Zwłaszcza, jeżeli się pamięta tamte czasy i meandry ówczesnej polityki.

      3. Joanna Fabicka: #me. ISBN 978-83-280-2144-0. Powieść dla młodzieży. Sarę wychowuje matka,  dziennikarka, mieszkają w prowincjonalnym mieście. Sara uczy się w I klasie w najlepszym miejscowym liceum, do którego uczęszczają dzieci lokalnej elity. dziewczyna ma problemy w domu (matka pije) i w szkole (nie czuje się akceptowana przez klasę). No i tak się opowieść rozwija...

      4. Sue Monk Kidd: Sekretne życie pszczół [The Secret Life of Bees]. ISBN 978-83-08-05501-4. Akcja powieści toczy się w latach 60-tych w USA na Południu. Lily mieszka z ojcem na brzoskwiniowej farmie, matka nie żyje (4-letnia Lily zastrzeliła ją przypadkowo podnosząc z podłogi rewolwer podczas kłótni rodziców). Ojciec nie okazuje jej miłości, więc kiedy ich czarnoskóra kucharka zostaje aresztowana i pobita w więzieniu przez białych rasistów, postanawia uwolnić Rosaleen i razem z nią uciec do innego miasta. Udaje się  jej wydostać Rosaleen ze szpitala i autostopem dojeżdżają w pobliże Tibourn, gdzie kiedyś sfotografowała się jej matka (to zdjęcie jest jedną z niewielu pamiątek po zmarłej) i nawet udaje jej się odnaleźć dom, w którym wtedy przebywała. Znajduje schronienie u trzech czarnoskórych sióstr, z których najstarsza prowadzi pasiekę i handluje miodem. W książce jest ukazane dojrzewanie nastolatki, odkrycie tajemnic przeszłości, ale także przezwyciężanie segregacji i dyskryminacji rasowej po ustawie prezydenta Johnsona z lipca 1964 r. (Rosaleen chciała się zarejestrować do spisu wyborców jako pełnoprawna obywatelka). Kończy się dobrze dla Lily i Rosaleen i chyba nawet dla jej ojca...

      5. Agata Christie: Tajemnica gwiazdkowego puddingu [The Adventure of the Christmas Pudding]. ISBN 978-83-245-8975-3. Zbiór opowiadań. Obejrzałam ekranizację tytułowego opowiadania i chciałam sięgnąć do źródła. W tym działa Poirot, ale w jednym jest panna Marple.

      6. Jerzy J. Fąfara: Pomruk. ISBN 978-83-63309-08-4. Powieść oparta na życiu Franciszka Chrapkiewicza (ur. 1924 r. w Godowej k. Strzyżowa na Podkarpaciu) , który po wojnie wyemigrował do Francji, tam ukończył studia i zajął się biochemią. Znany jest pod nazwiskiem francuskim Francois Chapeville. Autor ukazuje ponury obraz wiejskiej społeczności, która jest zawistna i niechętna obcym (ojciec Franciszka wżenił się) oraz tym, którzy się pracą i wiedzą wzbogacili (dziadek bohatera był inteligentny i śmiały i został mierniczym). W czasie wojny - mimo przechowywania w domu partyzantów - rodzice zostają zastrzeleni przez oddział AK (posadzeni są o współpracę z wrogiem, bo niemieccy żandarmi ich odwiedzali i biesiadowali). Bardziej jednak to wyglądało na sąsiedzki zatarg niż wyrok Podziemnego Państwa. Franciszek z siostrą wtedy cudem się uratował. Rodzina była także prześladowana przez władze komunistyczne - uwięzienie siostry i oskarżenie o aferę przemytniczo-dewizową miało skłonić Franciszka do współpracy z wywiadem polskim i informowaniem o środowisku naukowym. Życie prof. Chapeville'a jest bardzo ciekawe - wykazał się wyjątkowym hartem ducha, że mimo tylu przeciwności osiągnął naukowy sukces. Ale przeszkadzała mi w powieści sylwetka emerytowanego esbeka, który zafascynowany życiem i niezłomnością profesora, śledził go w Paryżu - była to dla mnie postać wydumana i irytująca. Książka przy okazji opisu dziejów wojennych pokazuje negatywny wpływ wojny i trudności w ocenie działań partyzanckich - ile było w tym patriotyzmu, a ile prywaty. Są też i modni obecnie "żołnierze wyklęci" równie kontrowersyjnie ukazani. Jako regionalne świadectwo z pewnością warta przeczytania.

      Sześć książek - jak na wrzesień to dobry wynik.



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      sobota, 01 października 2016 17:21
  • czwartek, 01 września 2016
    • Sierpniowe, też wakacyjne

      Sierpień chyba będzie czasem kryminałów, książek sensacyjnych, z mordercami i niesamowitymi sprawami.

      1. Nele Neuhaus: Zły wilk [Böser Wolf]. ISBN 978-83-7278-991-4. To moja czwarta książka tej autorki z cyklu kryminałów z parą policjantów Oliverem Bodensteinem i Pią Kirchhoff. Nie czytam ich, niestety, za porządkiem, a po polsku wydano ich na razie siedem. Tym razem śledztwo dotyczy pedofilów i wykorzystywania dzieci także ściąganych do Niemiec nielegalnie oraz sieci prominentnych osób zamieszanych w ten proceder. Policjanci rozbijają szajkę, ale jej szefowi udaje się umknąć do Szwecji, gdzie ma znajomych w ramach międzynarodowych powiązań w tym "seksualnym biznesie".

      2. Ransom Riggs: Osobliwy dom pani Peregrine [Miss Peregrine's Home For Peculiar Children]. ISBN 978-83-7278-646-3. To pierwsza część 3-tomowego cyklu. Nie jest to kryminał, raczej thriller. 15-letni bohater, Jacob, rusza śladami dzieciństwa dziadka. Dziadek jako chłopiec przebywał w domu sierot na walijskiej wyspie i opowiadał mu dziwaczne historie o swoich kolegach i koleżankach - mieli oni specyficzne, magiczne umiejętności. Dziadek zresztą wiódł dość tajemnicze życie i zginął rozszarpany przez psy. Bohater wraz z ojcem przyjeżdża na małą wyspę, z trudem odnajduje znajdujący się na uboczu dom sierot. To ruina, w czasie wojny miasteczko zostało zbombardowane, jedna z bomb trafiła w sierociniec. Ale podczas penetracji ruin odnajduje najpierw dziwne zdjęcia (znane ze zbiorów dziadka), a potem spotyka dziwną dziewczynę. Okazuje się, że na wyspie znajduje się tajemne miejsce, gdzie można podróżować w czasie, to znaczy cofnąć się do tego dnia, kiedy był nalot. Jacob poznaje panią Peregrine i jej podopiecznych oraz dowiaduje się, że dziadek nie kłamał, a co więcej walczył z wrogami, którzy chcą zrobić krzywdę osobliwym mieszkańcom sierocińca. Książka kończy się na tym, że Jacob przenosi się do przeszłości i musi ocalić świat, który wcześniej chronił jego dziadek. Powieść została sfilmowana i wkrótce będzie wyświetlana. Niby jest to książka dla młodzieży, ale na okładce polecają i dorosłym. Ja się nią nie zachwyciłam, mam w bibliotece również drugą część - Miasto cieni - ale nie wiem, czy przeczytam.

      3. Remigiusz Mróz: Kasacja. ISBN 978-83-7976-247-7. Młody (urodzony w 1987 r.) polski autor powieści sensacyjnych, porównywany do skandynawskich mistrzów kryminału. Przeczytana przeze mnie książka to thriller prawniczy - bohaterami są adwokaci z prestiżowej warszawskiej kancelarii. Mają bronić mordercę-psychopatę, który ma bardzo bogatego i wpływowego tatusia. Morderca milczy i nie współpracuje ze swoimi obrońcami, ci zaś są zastraszani i atakowani przez tajemniczego Siwowłosego, niewątpliwie mafiosa. Adwokaci sprawę przegrywają, ale dochodzą do wniosku, że ich klient został w morderstwo wrobiony i doprowadzają do kasacji wyroku. Cóż... para głównych bohaterów nie zdobyła mojej sympatii, nikt w tej powieści nie wydał mi się sympatyczny i książka mi się nie podobała. Chyba nie będę zgłębiać więcej twórczości tego autora.    

      4. Orhan Pamuk: Nazywam się Czerwień [Benim Adım Kırmızı]. ISBN 978-83-08-03998-4. Rzecz dzieje się w Turcji, konkretnie w Stambule, w 1591 r. Imperium Osmańskim rządzi wtedy sułtan Murad III. Nie wiedziałam, że wtedy tak ceniono ilustrowane manuskrypty (zamawiano je, były cennym łupem lub upominkiem, trzymano je w skarbcach). Historia toczy się w kręgu nadwornych miniaturzystów sułtana. Jeden z nich zostaje zamordowany - wszystko wskazuje, że w związku z tworzeniem tajemniczej księgi zamówionej przez władcę. Ilustracje, które wykonują wynajęci miniaturzyści mają być przeciw religii. Ginie też "koordynator projektu", a jego siostrzeniec, Czarny, musi wykryć zabójcę o odnaleźć skradzioną ostatnią ilustrację, jeśli chce ożenić się z ukochaną piękną Şekűre. Historia jest zagmatwana, ale bardzo intrygująca. Przy okazji wyszło, jak mało wiem o państwie tureckim, z którym przecież kiedyś sąsiadowaliśmy i toczyliśmy w przeszłości wojny. I jak mało wiem o kulturze tamtego rejonu, nie tylko Turcji, ale i Azji. Szkoda, że nie ma w tej książce jakiejś mapy, która pomogłaby w orientacji geograficznej opisywanych zdarzeń - na szczęście mam w swej biblioteczce atlas historyczny, więc tam sobie sprawdziłam, skąd pochodzili choćby mistrzowie różnych szkół malarskich. Historia dobrze się nie kończy, nie tylko dla Czarnego (chociaż wykrył mordercę, został przez niego zraniony i oszpecony, a i pożycie małżeńskie go nie uszczęśliwiło), ale i dla miniaturzystów (jeden z nich był mordercą), bo sztuka iluminacji jeszcze za ich życia upadła. A przy okazji dowiedziałam się, jak bardzo religia wpływała na islamską sztukę i naukę - tylko Allah jest stwórcą i człowiekowi nie wolno z nim konkurować czyli tworzyć. I o obyczajach, nie tylko seksualnych, też sporo można się dowiedzieć. Jest też ciekawie skonstruowana - w poszczególnych rozdziałach zmieniają się narratorzy (są nimi nie tylko ludzie, ale i rzeczy) opowiadający tę historię. Do końca nie mogłam się zorientować, który z 3 iluminatorów jest mordercą.

      I tak mi sierpień przeleciał sensacyjnie...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      czwartek, 01 września 2016 16:36
  • piątek, 05 sierpnia 2016
    • Lipcowe, wakacyjne

      Zabieram się za likwidację sterty, bo na razie nic nowego nie skusiło mnie w księgarni, a w bibliotece też się oparłam (powiedziałam sobie - nie pożyczaj, przeczytaj najpierw to, co leży w domu!).

      1. Nele Neuhaus: Nielubiana [Eine unbeliebte Frau]. ISBN 978-83-8008-198-7. To pierwszy tom cyklu kryminalnego, gdzie śledztwo prowadzi para policjantów z okolic Frankfurtu w Hesji: Oliver von Bodenstein i Pia Kirchhoff. Najpierw policja odkrywa zwłoki prokuratora, który popełnił samobójstwo. Tego samego dnia znaleziono też zwłoki młodej kobiety leżącej u stóp wieży - jeżeli popełniła samobójstwo, to gdzie się podział jej drugi but? Oliver jest szefem Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw w komendzie w Hofheim, Pia właśnie zaczęła tam pracę. Akcja powieści toczy się w środowisku koniarzy i biznesu. A Karol, który pracuje w stadninie i okazuje się także schwartzcharakterem, nie jest jednak Polakiem tylko Litwinem. Bardzo dobrze się czyta, pasjonująca i kończy się tryumfem sprawiedliwości. To lubię.

      2. Ayaan Hirsi Ali: Heretyczka [Heretic]. ISBN 978-83-8031-340-8. Po lekturze chociażby 40 zasad miłości E. Shafak byłam wśród tych, którzy uważali islam za religię pokoju, a terroryzm islamski uważali za wykorzystywanie religii w niecnych celach. Po tej książce zaczynam mieć wątpliwości, bo autorka wykazuje, że w Koranie i innych tekstach muzułmańskich jest nawoływanie do przemocy, a co więcej nakazy te są odbierane dosłownie - prawowierny muzułmanin powinien mordować każdego, kto nie jest wiernym wyznawcą Allaha. Tym sobie zasłuży na raj, a jeżeli zostanie za to ukarany przez niewiernych lub zginie, to będzie męczennikiem. W każdym razie nie byłam tak naiwna, żeby uważać, że tradycje niezgodne z europejskim prawem należy tolerować, jeśli wypływają z nakazów religijnych (kamienowanie, obcinanie rąk złodziejom, zabójstwa honorowe, przemoc wobec kobiet itd.). Zgadzam się z autorką, że mieszkaniec Europy czy innego kraju zachodniej kultury, powinien się stosować do przepisów prawa miejsca zamieszkania i to prawo powinno go też chronić przed przemocą jego pobratymców. Tu bardzo pomocny jest cytat [s. 164-165]:

      Klasyczną odpowiedź na tego typu argumenty zaproponował sir Charles Napier, który w 1842 roku został naczelnym dowódcą sił brytyjskich w Indiach. Kiedy miejscowe władze religijne poskarżyły się na decyzję o zakazie sati, przekonując, że zwyczaj ten, samospalenie wdowy, jest częścią hinduskiej tradycji, Napier odparł: "W moim kraju też mamy pewną tradycję. otóż kiedy mężczyźni dopuszczają się palenia żywcem kobiet, wieszamy ich i konfiskujemy ich mienie. (...) Postępujmy zatem wszyscy zgodnie z własnymi zwyczajami." Dziś trudno wyobrazić sobie taką rozmowę. Władze państw zachodnich dwoją się i troją, wychodząc naprzeciw muzułmańskiemu "przewrażliwieniu", i często przymykają oczy, kiedy muzułmanie łamią powszechne prawa człowieka - nawet kiedy robią to na Zachodzie.

      Jeszcze bardziej odpowiednia jest anegdota o carze Piotrze I, który podczas pobytu w Anglii chciał obejrzeć ukaranie marynarza przez "przeciąganie pod stępką". Kapitan, który gościł cara, powiedział, że nie może tego zademonstrować w tej chwili, bo żaden marynarz obecnie nie został na te karę skazany. Car zaproponował więc, żeby wzięli do tego Rosjanina z jego świty. Anglik odpowiedział: "Wasza Wysokość, zarówno my, jak i Pan oraz Pana ludzie przebywając na statku angielskim podlegają angielskiemu prawu i są przez to prawo chronieni - dlatego muszę odmówić pańskiej prośbie".  To samo dotyczy przecież imigrantów czy uchodźców, którzy przybyli do naszych krajów uciekając przed uciskiem i prześladowaniami czy szukając dla siebie lepszego życia. Podlegają naszemu prawu i są przez to prawo chronieni i swoje zwyczaje i tradycje muszą do tego prawa dostosować.

      3. Stefan Chwin: Zwodnicze piękno. ISBN 978-83-65610-00-3. Mała broszurka - IX tom Biblioteki Tygodnika Powszechnego. Jest to Wykład Lemowski, który Chwin wygłosił podczas krakowskiego Festiwalu Copernicus (w 2016 r. trzecia edycja pt. "Piękno"). Zaczyna się tak:

      Czy Piękno jest po stronie Dobra i Wolności? Na tę sprawę chciałbym spojrzeć przez pryzmat wiersza Zbigniewa Herberta "Potęga smaku", który odegrał w moim - i jak myślę, nie tylko moim - życiu dość istotną rolę. Wielu bliższych i dalszych mi ludzi - szczególnie z mojego pokolenia - odnalazło w nim cenny wzór własnej postawy wobec świata, projekt miary trafnego sądzenia, duchowy fundament, na którym można oprzeć się w najtrudniejszych nawet chwilach.

      Cóż, tytuł wykładu zdradza, że Chwin ma wątpliwości - Piękno nie zawsze nas ustrzeże przed pokusą zła i totalitaryzmu. Dla mnie też ten wiersz był ważny i twórczość Herberta stanowiła przewodnik w życiu. Ale pod koniec swojego życia, po powrocie do Polski uwikłał się w walkę polityczną w obozie "Solidarności" i wtedy jego wypowiedzi były takie, że przestał być dla mnie autorytetem i nawet jego wiersze straciły dla mnie blask, nie potrafię już ich czytać, ich klasyczne piękno i przesłanie wydaje mi się zafałszowane, skłamane. Czuję się okradziona z tej twórczości, czy może raczej wyrzucona. Publicystyka połowy lat 90-tych przekreśliła dla mnie to wszystko, co wcześniej napisał. Przykre.

      4. Jay Asher: Trzynaście powodów [Thirteen Reasons Why]. ISBN 978-83-7818-812-4. Główny bohater, Clay, amerykański nastolatek, otrzymuje tajemniczą paczkę. Są w niej kasety magnetofonowe nagrane przez Hannah, koleżankę z klasy, która 2 tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Clay spędza popołudnie i noc wędrując po mieście prowadzony przez głos Hannah odkrywając zdarzenia i osoby, które przywiodły dziewczynę do śmierci. Na okładce jest informacja, że to bestseller "New York Timesa" przetłumaczony na 31 języków. Mnie jednak książka nie zachwyciła, ale może dlatego, że dawno już przekroczyłam wiek YA reader - to utwór skierowany do takiego właśnie odbiorcy. Może nastolatki będą bardziej wrażliwe i tolerancyjne dla rówieśników po lekturze tej powieści...

      5. Magdalena Parys: Biała Rika. ISBN 978-83-240-3636-3. To moja druga powieść tej autorki. Wcześniej czytałam Magika, za którego w 2015 r. otrzymała Europejską Nagrodę Literacką. Tamta jednak podobała mi się mniej niż ta obecna. Autorka opowiada historię Riki i Karola, których połączyła wojna. On był polskim robotnikiem przymusowym w Hamburgu, ona - Niemka - córką jego pracodawcy. Pod koniec wojny razem uciekli do Szczecina i w tym mieście spędzili resztę życia. Ich historię poznajemy opowiedzianą przez Dagmarę, pasierbicę ich syna, która mieszkała z nimi jako dziecko, a w 13-tym roku życia dołączyła do rodziców, emigrantów w Berlinie Zachodnim. Konsekwencje wojny, jej wpływ na ludzi, którzy zamieszkali na Pomorzu (rodzeni dziadkowie Dagmary mieszkają w Gdańsku, przenieśli się tam po wojnie do poniemieckich domów), powikłanie losów i rozdarcie rodzin - dla mnie było to bardzo ciekawe i odpowiadał mi sposób przedstawienia tego tematu. Podobała mi się ta książka.

      6. Peter Carey: Parrot i Olivier w Ameryce [Parrot And Olivier In America]. ISBN 978-83-7799-023-0. Świetna książka, bardzo mi się podobała, a parę lat przeleżała na stercie... Autora zainspirowała praca Alexisa de Tocqueville'a O demokracji w Ameryce. W swojej opowieści opisał historię Oliviera, francuskiego arystokraty i Parrota, syna angielskiego drukarza.  Olivier Jean Baptiste de Clarel de Garmont pochodził ze świetnego rodu, ale na jego życie wpłynęła Wielkiej Rewolucji Francuska, Napoleon, czasy restauracji i kolejna rewolucja. Ponieważ jest jedynakiem, matka - chcąc go chronić - wysłała młodzieńca do Ameryki. W podróży towarzyszył mu narzucony służący (a zarazem szpieg rodzicielski) Parrot. Parrot miał już większość życia za sobą. Nazywał się naprawdę John Larrit i jego dzieciństwo skończyło się bardzo wcześnie, gdy tragicznie zginął jego ojciec. Pragnął zostać artystą, rytownikiem, ale życie ułożyło mu się inaczej - spędził młodość w Australii (miał tam żonę i syna), a potem wyjechał do Europy jako służący francuskiego markiza (on go uratował z pożaru nielegalnej drukarni), a ten po latach wysłał go wraz z Olivierem do Ameryki. Młody Francuz obserwował narodziny Nowego Świata i przygotowywał raport dla swego rządu o systemie więziennictwa. Podróżnicy przeżyli różne przygody, kłócili się (Parrot nazywa swego pana: lord Migrena albo jaśnie pan hrabia Wal Dupę Deską) i rozdzielali, ale w końcu połączyła ich przyjaźń. Książka jest napisana zabawnie i pełna uroku. Przeciwstawienie podejścia do życia arystokraty i doświadczonego życiem Parrota oraz spostrzeżenia Oliviera o powstającym amerykańskim społeczeństwie sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. I jeszcze bonus - amerykańska narzeczona Oliviera czyta powieści Jane Austen! Biedny Olivier, ukochana go porzuca, gdy dowiaduje się, że zamieszkają w Ameryce i nie zabierze ją do Francji, bo jego matka uznałaby ja za parweniuszkę! Podejście do życia Oliviera jest rozczulające...

      Ostatnie dni miesiąca spędziłam na wyjeździe i chociaż tam dużo rozmawiałam o książkach, to nic nie czytałam. Tylko nabrałam ochoty na nowe lektury... A poza tym czytanie codziennej prasy też zajmuje sporo czasu i potem na książki brakuje...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      piątek, 05 sierpnia 2016 16:44
  • niedziela, 03 lipca 2016
    • Remanenty 2016 - sterta czerwcowa

      A oto lista książek leżących na stercie w ostatni dzień czerwca 2016 r.:

       1. Jay Asher: Trzynaście powodów.

       2. Jane Austen: Pride And Prejudice.

       3. ks. Adam Boniecki: W Ziemi Świętej.

       4. Peter Carey: Parrot i Olivier w Ameryce.

       5. Stefan Chwin: Zwodnicze piękno.

       6. Michael Coren: Lewis: człowiek, który stworzył Narnię.

       7. Luca Doninelli: Wracaliśmy znad morza.

       8. Gavin Extence: Lustrzany świat Melody Black.

       9. Alberto Fuguet: Filmy mojego życia.

      10. Elizabeth Gaskell: Panie z Cranford.

       11. Ayaan Hirsi Ali: Heretyczka.

      12. ks. Wacław Hryniewicz: Blask miłosierdzia.

      13. Jonas Jonasson: Analfabetka, która potrafiła liczyć.

      14. Julian Krzyżanowski: Sztuka słowa: rzecz o zjawiskach literackich.

      15. Michael Lewis: Moneyball: nieczysta gra.

      16. Remigiusz Mróz: Kasacja.

      17. Nele Neuhaus: Nielubiana.

      18. Nele Neuhaus: Zły wilk.

      19. Orhan Pamuk: Nazywam się Czerwień.

      20. Magdalena Parys: Biała Rika.

      21. Joanne Kathleen Rowling: Trafny wybór.

      22. Roger Scruton: Pożytki z pesymizmu i niebezpieczeństwa fałszywej nadziei.

      23. Eric-Emmanuel Schmitt: Tajemnica pani Ming.

      24. Antoni Słonimski: Alfabet wspomnień.

      25. Sun Tzu, Sun Pin: Sztuka wojny.

      26. Lily Tiger: Kod Brytania. Kultura Wielkiej Brytanii od kuchni.

      27. J. R. R. Tolkien: Silmarillion.

      28. Jan Tomkowski: Dom chińskiego mędrca: eseje o samotności

      29. Benjamin Wiker: Dziesięć książek, które każdy konserwatysta musi znać.

      30. o. Ludwik Wiśniewski: Blask wolności.

      Na początku tego roku było tych książek 21 (przeczytałam do tej pory 6 z poprzedniej listy), teraz jest więcej, a niektóre czekają na lekturę nawet więcej niż rok! Kilka (konkretnie: 3) zniknęło ze sterty tylko dlatego, że nieczytane oddałam do biblioteki. Cóż, sterta jest wieczna...

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      niedziela, 03 lipca 2016 13:38
  • piątek, 01 lipca 2016
    • Czerwcowe lektury.

      Najpierw musiałam dokończyć majową książkę, a potem ... Potem poszło mi całkiem dobrze - chociaż miałam dużo zajęć w tym miesiącu.

      1. Imre Kertész: Dziennik galernika [Gályanapló]. ISBN 978-83-7414-189-5. Książka wydana w serii "Z wagą". Eseje węgierskiego Noblisty, w których znajdujemy również autobiograficzne fragmenty o jego życiu i pisarstwie. Najbardziej spodobał mi się spis treści:

      I

      Wypływa

      (na otwarte wody)

      II

      Błąka się

      (wśród raf i mielizn)

      III

      Puszcza

      (ster)

      Odkłada

      (wiosła)

      Jest szczęśliwy

      Jak odnotowałam w maju, pisarz zmarł w ostatni dzień marca tego roku. Książkę mi się trudno czytało i dlatego lektura szła mi powoli. Pozaznaczałam sobie ok. 10 cytatów, ale pewnie je zapiszę sobie w swoim zeszycie z cytatami. To moje drugie spotkanie z tym autorem - wcześniej czytałam Los utracony.

      2. Rosamunde Pilcher: Poszukiwacze muszelek [The Shell Seekers]. ISBN 83-86-107-34-0. Kolejna powieść tej autorki. Obszerna, ale nie dzieje się w Szkocji, tylko w Kornwalii, Londynie i okolicach, trochę na Morzu Śródziemnym. Trudno więc powiedzieć, czy mi się podobała, bo kryterium szkockie odpada, ale rozmiarowo na plus. Główna bohaterka, Penelopa Keeling, nie miała łatwego życia. Dzieciństwo miała szczęśliwe, była jedyną córką znanego malarza, mieszkali w lecie w Kornwalii, w zimie w Londynie, często odwiedzali kontynent. Wybuch II wojny to zniszczył. Zgłosiła się do służby pomocniczej, poznała oficera marynarki, zaszła w ciążę, więc się szybko pobrali. Wróciła do rodziców do Kornwalii, urodziła się córka, a Penelopa stwierdziła, że małżeństwo było pomyłką. Jej matka zginęła podczas bombardowania Londynu (pojechała zobaczyć, co z domem i przyjaciółmi), a potem poznała majora Richarda Lomaxa - to była miłość jej życia, ale zginął podczas lądowania w Normandii. Kiedy wojna się skończyła, została z mężem - zamieszkała w domu rodziców w Londynie, urodziła kolejną córkę i syna, mąż okazał się egoistą i utracjuszem, więc borykała się kłopotami finansowymi, żeby utrzymać rodzinę. A potem ją zostawił dla młodszej i bogatej. Starsza córka, snobka, wyszła za mąż za prawnika, żyli ponad stan, miała dwójkę rozpuszczonych dzieciaków. Syn wdał się w ojca, uwodzicielski kawaler, stale kombinował, jak tanio zdobyć grubszą forsę. Tylko środkowe dziecko zrobiło karierę (w branży czasopism modowych) i właśnie Oliwia była matce najbliższa. Penelopę poznajemy pod koniec życia - sprzedała londyński dom i kupiła mały domek z ogrodem na prowincji - ma 64 lata i miała zawał. To zdarzenie wpływa na jej plany. Po powrocie do domu postanawia odwiedzić miasteczko, gdzie spędziła dzieciństwo i młodość. Poznaje młodego ogrodnika i dziewczynę, podopieczną Oliwii i z nimi jedzie do Kornwalii. Na końcu książki umiera, ale jej życie jest spełnione, uporządkowała wszystko i jest spokojna i zadowolona. Więc jest happy end, ale nie bajkowy, a ja pewnie bym wolała, żeby żyli długo i szczęśliwie.

      3. Marcin Kącki: Białystok. Biała siła, czarna pamięć. ISBN 978-83-8049-165-6. Reportaże o Białymstoku i okolicach, o wymazaniu z historii i pamięci wielokulturowej przeszłości tych terenów i rozwoju nacjonalizmu polskiego. I chociaż są próby przeciwstawiania się tendencjom rasistowskim i nacjonalistycznym, to odebrałam książkę pesymistycznie. O pamięć niezakłamaną walczą nieliczni, "biała siła" zdaje się być na fali, triumfować. Ile w tym jest fanatyzmu, a ile cynizmu? Okropna książka, podważa wiarę w dobroć natury ludzkiej, przygnębia... W Białymstoku byłam tylko raz, już po dyskusji o Jedwabnem (bo pamiętam, że widziałam na trasie drogowskaz), podczas wycieczki do Wilna (sprawdziłam: w długi weekend majowy 2007 r.). Mam nawet grupowe zdjęcie przed bramą Uniwersytetu, byliśmy w katedrze. Miasto mnie wtedy nie zachwyciło, było takie "niezorganizowane" - teraz myślę, że wynikało to ze szkód wojennych (podobne odczucie mam w Pile, Warszawę za mało znam). Ale nie miałam negatywnych wtedy odczuć - była słoneczna pogoda i może nawet szliśmy przez ten park na żydowskich grobach. Zresztą, czy ta fala podnosi się tylko w Białymstoku - wystarczy czasem zejść na tę tematykę wśród znajomych i okazuje się, że ten sympatyczny pan lub ta miła pani mają przerażające poglądy. Nikt nie może czuć się bezpiecznie, bo "prawdziwi Polacy" mogą w każdej chwili uznać każdego z nas za nie spełniającego kryteriów przynależności do narodowej wspólnoty - za obcego, ot co!

      4. Mario Vargas Llosa: Dyskretny bohater [El héroe discreto]. ISBN 978-83-240-3180-1. To moja druga powieść tego Noblisty, pierwsza - Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki - bardzo mi się nie podobała. Ta nie wzbudziła aż tak negatywnych uczuć, może dlatego, że toczy się w Peru, więc ta egzotyka nie bulwersuje. A może nawet te historie mogłyby się wydarzyć i w Polsce: niewdzięczni synowie hulaki czekający na śmierć ojca i dorwanie się do jego pieniędzy,  bezsilność prostego człowieka wobec machiny sądowej czy policji, odebranie majątku młodej wdowie po starym bogaczu, haracze mafijne na przedsiębiorców. I nawet postępowanie tych ludzi jest zrozumiałe. I nawet tu jest happy end - dobrzy wygrywają, a źli zostają schwytani i ukarani. czyli nie powinnam narzekać, ale fanką Llosy nie zostanę.

      5. ks. Michał Heller: 10.30 u Maksymiliana. ISBN 978-83-7886-126-3. Kupiłam sobie na Targach Książki w Rzeszowie, z autografem ks. Hellera. Jest to niewielka książeczka ze zbiorem jego krótkich kazań. Przeczytałam ją w całości, ale nadaje się do czytania selektywnego dla pogłębienia wiary czy wzmocnienia duchowego - niekoniecznie wtedy trzeba być katolikiem.

      6. Jane Austen: Lady Susan. Watsonowie. Sanditon [Lady Susan. The Watsons. Sanditon]. ISBN 83-7180-796-1. Poszłam do kina na Przyjaźń czy kochanie, adaptację Lady Susan, więc chciałam odświeżyć literacki pierwowzór. Nie pamiętałam, że została napisana w formie listów. Zostawia niedosyt.  A przy okazji przeczytałam pozostałe dwa utworki. W tej trójce tylko Lady Susan jest całością skończoną przez autorkę, reszta to tylko fragmenty.

      7. Jojo Moyes: Zanim się pojawiłeś [Me Before You]. ISBN 978-83-8031-588-4. Książka o eutanazji - młody, bogaty wskutek wypadku (wjechał w niego motocyklista) zostaje sparaliżowany (nie może ruszać nogami ani rękami). Mimo dobrej opieki, nie chce tak żyć - prosi rodziców, żeby zawieźli go do kliniki w Szwajcarii, gdzie będzie mógł umrzeć. Obiecuje rodzicom pół roku, więc matka zatrudnia młodą dziewczynę, żeby rozbudziła w nim chęć życia. Lou przypadkiem dowiaduje się, dlaczego została zatrudniona na czas określony i chce żeby Will zmienił decyzję. Rodzi się nawet między nimi uczucie, ale mężczyźnie to nie wystarcza. Choć twierdzi, że te pół roku z Lou było najszczęśliwszym okresem jego życia, nie zmienia decyzji. Więc jadą do Szwajcarii i on w obecności rodziców, siostry i Lou popełnia samobójstwo. Trudno oceniać konkretne osoby w takiej sytuacji życiowej, ale książka dla mnie jest nieuczciwa, bo pokazuje to jako happy end, a mnie nie wydaje się, że taka decyzja nie przynosi negatywnych skutków dla tych, którzy zostali. Czy Will naprawdę pokochał Lou skoro nie dał jej szansy, by spróbowali razem żyć? Zostawił jej pieniądze (ona była z biednej rodziny) i przesłanie, żeby miała odwagę marzyć i realizować marzenia, ale przecież jej miłość odrzucił. Powieść została sfilmowana i może wybiorę się do kina, bo słyszałam, że są jakieś różnice.

      Czerwiec się skończył, więc następny wpis to będzie wykaz książek ze "sterty".


       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      piątek, 01 lipca 2016 14:45
  • sobota, 04 czerwca 2016
    • Lektury majowe

      Początek maja spędziłam na dokończeniu książki A. Richie. A potem nie zdążyłam już wiele przeczytać - i właściwie dalej trzymałam się tematyki wojennej. Książka o Kimie ze Skandynawii była tylko krótkim przerywnikiem.

      1. Alexandra Richie: Warszawa 1944: Tragiczne powstanie [Warsaw 1944]. ISBN 978-83-280-0986-8. To moja pierwsza książka dokumentująca naukowo powstanie (bo czytałam powieści - choćby Kolumbów R. Bratnego, ale nie znam Pamiętnika z powstania warszawskiego Białoszewskiego, widziałam filmy). Ale ta prawie 800-stronicowa książka w sposób dobitny ukazuje nierównowagę sił, porzucenie przez aliantów, perfidię Stalina, ogrom zbrodni okupanta i niewyobrażalne cierpienia ludności. Szczególnie opisy mordowania ludności cywilnej na masową skalę na Woli, a potem w innych dzielnicach robią wstrząsające wrażenie. Tak samo jak ostrzeliwanie i zamienianie w ruiny Starego Miasta, gdy cywile nigdzie nie byli bezpieczni. I tak po kolei można by wymieniać dzielnice i dni powstania. Autorka przedstawia też sytuację na frontach przed wybuchem powstania oraz sytuację polityczną. Najwięcej jednak uwagi poświęca sytuacji cywilów najpierw zaskoczonych rozpoczęciem walk, cieszących się odzyskaną po latach wolnością, ginących w masowych egzekucjach, gwałconych, rabowanych, poniżanych i katowanych. Skazanych na życie w piwnicach, które nie dawały schronienia, na głód i cierpienia. Aż trudno sobie wyobrazić, co ci ludzie przeżyli, o ile udało im się przeżyć. Myślę, że takie książki powinni przeczytać ci, którzy przebierają się za powstańców i bawią się w odgrywanie walk oraz ci hurrapatrioci, którzy świętują nasze klęski i zwycięstwa bez refleksji nad cierpieniami ofiar. Wojna to straszna rzecz, a zaczyna się od nienawistnych słów i braku szacunku do drugiego człowieka. I krótki cytat [s. 583]:

      Gdy uzgodniono ostateczne warunki, Bach-Zelewski zatelefonował do kwatery głównej Führera o przyzwolenie. Zgłosił się Fegelein... wsiadł na Bacha [...] w końcu spytał: "Co to za facet, ten Bór?". "Ach - odpowiedział Bach - nie wie pan tego? To przecież ten znany skoczek konny, hrabia Komorowski. Tego musi pan przecież znać". "O, ten!!! -wykrzyknął Fegelein. - Fantastyczny facet. Jeśli tak, to co innego, chwileczkę, proszę". Po kilku minutach odezwał się i przekazał zgodę Hitlera na warunki kapitulacji. Można powiedzieć, że umowa o zakończeniu Powstania Warszawskiego została przypieczętowana nie tyle ze względu na jej treść, ile dzięki temu, że "Bór" był rywalem Fegeleina podczas olimpiady w Berlinie.

      Fegelein był wtedy adiutantem Hitlera, protegowany Himmlera, przed wojną brał udział w międzynarodowych zawodach hippicznych. Jednym z jego rywali był wtedy oficer kawalerii, hrabia Tadeusz Komorowski (polska ekipa jeździecka szkolona przez Komorowskiego zdobyła srebrny medal na berlińskiej olimpiadzie). Dowiedziałam się też, że Eryk Lipiński pracował jako pielęgniarz w obozie w Pruszkowie i przez całą niemal wojnę podrabiał dokumenty dla ukrywających się Żydów i członków podziemia.

      2. Stefan Casta: Gra w śmierć: Książka Kima [Spelar död . Kims bok]. ISBN 978-83-04-04922-2. Książka wydana przez "Ossolineum" w serii "Nasza biblioteka" przeznaczonej dla czytelnika YA. Opowieść o grupie szwedzkich nastolatków: 3 dziewczyny i 3 chłopców z różnych rodzin. Kim zakochuje się w Tove, fascynacja jest obustronna. Kiedy podczas wielkanocnych ferii grupa jedzie na biwak w głuszy, żeby obserwować ptaki (to konik ich lidera, Paula), wydarza się tragedia. Okazuje się, że Kim wcale nie był przez członków grupy traktowany jako im równy - uważali go za odmieńca (i nie chodziło oto, że pochodził z Wietnamu - jako malutkie dziecko został adoptowany przez Szwedkę i Amerykanina), którego trzeba ukarać. Kim jest zaskoczony atakiem i agresją pijanych rówieśników (wrzucają go do ogniska, sikają na niego, kopią i zadają cios nożem w brzuch). Potem uciekają zostawiając go bez pomocy, przekonani, że nie żyje. Tove jest zbyt pijana, żeby orientować się w zajściu, ale gdy docierają do domu jej babci, dzwoni na policję po pomoc. Chłopcy kłamią, że to był wypadek, Kim także utrzymuje, że przewrócił się na nóż i sam zranił. Po wyjściu ze szpitala ojciec zabiera go do rodziny w Ameryce. Po wakacjach Kim wraca do domu i musi zdecydować, czy wyzna prawdę o napaści grupy, czy im wybaczy i jak ułoży sobie dalsze stosunki z otoczeniem.  Tematyka ciekawa, ale nie wiem, czy forma nie jest za trudna dla nastoletniego czytelnika.

      3. Magdalena Grzebałkowska: 1945 wojna i pokój. ISBN 978-83-268-2215-5. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, jeszcze nim została nominowana do Nagrody Nike. Ciekawie pomyślana - podzielona na miesiące i każdy miesiąc rozpoczyna zbiór ogłoszeń drobnych z ówczesnej prasy (okazują się one kopalnią ciekawych wiadomości), a potem jest opisana historia jednego człowieka bądź grupy. Brakuje jej tylko w grudniu - dlaczego? Styczniowy rozdział jest o szabrownikach, luty o Niemcach uciekających przed frontem i Armią Czerwoną, marzec o osadnikach na Ziemiach Odzyskanych, kwiecień o Kaszubie - dezerterze z Wehrmachtu. Maj o Warszawie i życiu w ruinach (są nawiązania do powstania, które do mnie przemawiają, bo wiem dużo dzięki książce A. Richie). Czerwiec to opowieść o ocalałych dzieciach żydowskich i domie dziecka dla nich w Otwocku. Lipiec to Wrocław i jego pierwszy powojenny prezydent (przez 36 dni), Bolesław Drobner z PPS. Sierpień też o Wrocławiu oczami osadniczki Polki i Niemki autochtonki. Wrzesień o obozie pracy dla Niemców w Łambinowicach i polskich oprawcach. Październik poświęcony jest Ukraińcom i UPA. Listopad opowiada o pasażerach uciekających w styczniu 1945 r. statkiem "Wilhelm Gustloff" - statek został storpedowany przez sowiecką łódź podwodną. Ocalało wtedy tylko 1200 uchodźców, zginęło od 6600 do 9600 pasażerów (kapitan i najważniejsi oficerowie przeżyli). Bohaterka tej opowieści straciła syna, a po 53 latach dostaje list z wiadomością, że jednak niespełna 2-letni maluch ocalał i chce, żeby matka potwierdziła iż jest ofiarą "Gustloffa" (chodzi mu o pieniądze, odszkodowanie przyznawane przez niemieckie państwo). A grudniowej historii - jak napisałam wcześniej - nie ma, chociaż są ogłoszenia. Na końcu jest Kalendarium. Na mnie największe wrażenie zrobiło zakończenie marcowej historii (s.119). Augustyna Niedworok, Ślązaczka spod Gliwic, została w swoim domu i mimo tylu lat życia w Polsce czuje się Niemką. Nie to mnie jednak zdziwiło, ale jej pytanie do reporterki, "dlaczego właściwie tylu Polaków w 1945 roku przyjechało na Śląsk". Odpowiedź, że byli to w większości przesiedleńcy zmuszeni przez Stalina do porzucenia ojcowizny, wywołało reakcję: "Ach, to o to chodziło!". Augustyna Niedworok dopiero w sierpniu 2014 r. otrzymała wyjaśnienie, 69 lat po wojnie. I to mnie właśnie zdumiało - jak można żyć w nieświadomości procesów historycznych i politycznych?...

      Jako kolejną książkę zaczęłam czytać Dziennik galernika Imre Kertésza, ale nie zdążyłam skończyć... Natrafiłam na nią w bibliotece, a ponieważ Noblista zmarł w tym roku (31 marca 2016), więc wypożyczyłam. Wcześniej czytałam tylko jego Los utracony. No, ale jakoś lektura szła mi powoli i dopiero w czerwcu ją zakończę.




      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      sobota, 04 czerwca 2016 14:37
  • poniedziałek, 02 maja 2016
    • Przeczytałam w kwietniu

      Wreszcie wiosna po strasznie długiej jesieni (bo zimy przecież nie było!)... Ale kwiecień był bardzo kapryśny - bardziej sprzyjał siedzeniu w domku z książką niż zachęcał do spacerów.

      1. Guillaume Musso: Jutro [Demain]. ISBN 978-83-7885-979-6. Moja druga książka tego francuskiego pisarza i tym razem bardziej mi się spodobała. Akcja toczy się w Ameryce, głównie w Bostonie. Matthew jest wdowcem, jego ukochana żona, Kate, zginęła prawie rok wcześniej w wypadku samochodowym. W kupionym na wyprzedaży laptopie znajduje zachowane zdjęcia dawnej właścicielki, Emmy, więc nawiązuje z nią kontakt mailowy. Umawiają się nawet na spotkanie, ale nie dochodzi ono do skutku i oboje mają pretensje do drugiej osoby, że się nie pojawiła. I wtedy okazuje się, że przeoczyli pewien szczegół w swojej korespondencji - Matthew pisze do osoby, która żyje w przeszłości, Emma odbiera jego maile dokładnie rok wcześniej niż on je wysyła. Mężczyzna postanawia wykorzystać to zjawisko, żeby zapobiec wypadkowi żony - namawia Emmę, żeby mu pomogła uratować Kate. Emma wplątana w tę historię przekonuje się, że żona Matthew oszukiwała go i to wcale nie było szczęśliwe małżeństwo. Historia podobna do filmu "Dom nad jeziorem" z K. Reevesem i S. Bulllock, ale tu jest dodatkowo zagadka kryminalna i napięcie, czy Emmie uda się uratować Matthewu. Czytało mi się wcale dobrze, a najbardziej spodobało mi się/rozbawiło mnie zdanie ze strony 35.:

      "Mieszkanie było małe - miało zaledwie czterdzieści metrów kwadratowych - ale urocze."

      Moje mieszkanie ma ok. 55 m2, ale kiedy moi rodzice się do niego wprowadzali ponad 40 lat temu było to M-5 czyli metraż dla 5 osób!

      2. Agata Christie: Trzynaście zagadek [The Thirteen Problems]. ISBN 978-83-271-5060-8. Po zakupie tej książki mam już wszystkie (przynajmniej z wykazu zamieszczonego w książce) utwory, w których śledztwo prowadzi panna Marple. I pomyśleć, że w młodości (wczesnej) jej nie lubiłam! Tom składa się z 12 zagadek opowiadanych podczas towarzyskich spotkań, w których bierze udział również panna Marple i to ona za każdym razem prawidłowo odgaduje, kto i dlaczego popełnił przestępstwo. Ostatnia historia to już śledztwo po śmierci dziewczyny w St Mary Mead - panna Marple prosi swego znajomego ze Scotland Yardu, żeby włączył się w poszukiwanie mordercy, bo policja podejrzewa niewłaściwą osobę. I - oczywiście - ma rację!

      3. Paula Hawkins: Dziewczyna z pociągu [The Girl On the Train]. ISBN 978-83-8031-451-1. Historia kryminalna, jeden z bestsellerów 2015 roku promowany przez samego S. Kinga! Rachel, Megan i Annę łączy nie tylko ulica, przy której stoją ich domy. Rachel po rozwodzie z Tomem codziennie jadąc podmiejskim pociągiem do Londynu obserwuje swój dom, gdzie były mąż mieszka z nową żoną, Anną i córeczka, ale także stojący w sąsiedztwie, gdzie mieszka szczęśliwe młode małżeństwo. Rachel ma problemy, pije, straciła pracę, mieszka u koleżanki i wydzwania do byłego męża. Pewnego dnia pijana jedzie do dawnego domu, wraca z rozbitą głową i nie pamięta, co się wydarzyło (luki w pamięci po upiciu zdarzają jej się często). Jest to o tyle ważne, że właśnie w tę sobotę zaginęła Megan, mężatka obserwowana przez Rachel z pociągu. Rachel zgłasza się na policję, bo wie, że nie było to jednak szczęśliwe małżeństwo - Megan miała kochanka, widziała ich całujących się na trawniku pewnego ranka z okna pociągu. Rachel okazuje się niewiarygodnym świadkiem, ale nawiązanie kontaktów ze Scottem (mężem Megan) i kręcenie się w pobliżu dawnego domu powoduje, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Przypomina sobie wypadki z tamtej soboty, kto ją uderzył i do czyjego samochodu wsiadła ofiara morderstwa. No i Rachel odkrywa mordercę, a przy okazji wraz z Anną znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ale to morderca ginie nim dotrze do nich policja z odsieczą. Mnie ta książka aż tak nie zachwyciła - może dlatego, że trudno mi było polubić Rachel, na końcu wyjeżdża bodajże na północ Anglii i mam nadzieję, że wydobędzie się z nałogu.

      4. Nick Hornby: Funny Girl [Funny Girl]. ISBN 978-83-7885-479-1. Książka o brytyjskiej telewizji lat 60-tych i ludziach, którzy ją tworzyli. Trochę się pogubiłam, ile w tym jest faktów, a ile zmyślenia, bo nie znam angielskich seriali i gwiazd z tamtych czasów. Tytułowa bohaterka, Barbara Parker, przyjeżdża z Blackpool do Londynu, bo chce zostać aktorką komediową (tak jak jej idolka Lucille Ball z serialu "Kocham Lucy"). Udaje jej się znaleźć agenta i jako Sophie Straw (taki przybrała pseudonim artystyczny) trafia na przesłuchanie nowego sitcomu BBC. Jej osobowość zainspirowała na tyle twórców, że stworzyli serial - "Barbara (i Jim)" - opowiadający o młodej prowincjuszce i jej mężu ze sfer rządowych i pokazujący w zabawny sposób  różnice klasowe i kontrowersyjne wtedy tematy. Czyta się lekko i przyjemnie chociaż życie bohaterów nie jest tylko usłane różami. I dwa razy autor wplata nazwisko Jane Austen! Lubię po prostu książki Nicka Hornby'ego (ale nie wszystkie mnie zachwycają) i podobają mi się też jego filmy.

      Koniec kwietnia spędziłam na lekturze pracy A. Richie Warszawa 1944 o powstaniu warszawskim - solidne tomiszcze, ledwie przekroczyłam połowę. Pewnie więc w maju też będzie mało książek, bo w kolejce czeka 1945 M. Grzebałkowskiej, też o większych rozmiarach. A sterta urosła o nowe zakupy (skorzystałam z ofert z okazji Dnia Książki i zahaczyłam też o księgarnie "taniej książki"). Ta sterta mnie kiedyś przywali!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 maja 2016 12:58
  • poniedziałek, 18 kwietnia 2016
    • Japonia - z 2013 r.

      Chciałam uzupełnić stary wpis z 28 kwietnia 2013 r., ale kliknęłam w "Publikuj" zamiast "Zapisz" i wskoczył mi na kwiecień 2016 r.! Co gorsza, nazwisko Ruth Benedict napisałam w tagach małą literą i teraz już mi się nie uda zapisać je prawidłowo.

      A oto ten stary wpis:

      Nigdy nie chciałam mieszkać w Japonii. A chociaż ciekawił mnie świat samurajów, to jednak w filmach ukazujących współczesną Japonię ten kraj wydawał mi się przerażającym miejscem do życia. Tokio - dużo ludzi, wielkie świetlne reklamy na budynkach, ruch samochodów - totalny chaos, w którym nie chciałabym się znaleźć. Nie zmieniły tego wrażenia przeczytane przeze mnie książki.

      1. Ewa Kamler : Japonia daleka czy bliska.

      2. Rafał Tomański: Tatami kontra krzesła.

      3. Marcin Bruczkowski: Bezsenność w Tokio.

      4. Joanna Bator: Japoński wachlarz. Powroty.

      5. Ruth Benedict: Chryzantema i miecz. Wzory kultury japońskiej  [The Chrysanthemum and the Sword].


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      gosia.gk
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 kwietnia 2016 18:01

Tagi

Kanał informacyjny