Czytam, bo lubię

Wpis

sobota, 02 marca 2013

Książki w lutym

Luty jest wprawdzie najkrótszym miesiącem, ale i tak można przeczytać parę książek. Patrząc na moją listę stwierdziłam, że chyba za mało czytam polskich autorów (trzeba zerknąć na poprzednie wykazy, żeby zweryfikować tę opinię).

  1. 1. Dan Graziano: Ultimatum [The Ultimatum]; wypożyczyłam sobie tę powieść  jako coś lżejszego (zwłaszcza po nobliście), ale nawet w kategorii "czytadło dla 30-latki" nie jest to wybitny produkt. Ultimatum otrzymuje wieloletni partner bohaterki - ma tydzień na decyzję: ślub albo rozstanie. Ostateczny termin mija podczas wesela jej przyjaciółki - i wtedy też kończy się książka (czytelniczki tego rodzaju literatury nie mają wątpliwości, że skończy się dobrze - najwyżej zmieni się kandydat na męża!). Jakoś nie polubiłam ani Layli, ani Henry'ego - chyba nikt nie wydał mi się tam sympatyczny - a ich styl życia jakiś taki jałowy i pusty, nudny jednym słowem. Czy ślub coś tu zmieni? Cóż, wydaje mi się, że ważniejszy jest pierścionek zaręczynowy i "wypasione" wesele niż zmiana jakościowa związku.

  2. 2. Stieg Larsson: Dziewczyna, która igrała z ogniem [Flickan som lekte med elden]; Zamek z piasku, który runął [Luftslottet som sprängdes]. Dokończyłam całą trylogię (zastanawiam się, czy autor nie przewidywał w dalszej części pojawienia się siostry Lisbeth - pewnie to można sprawdzić w materiałach o "Millenium"). Dalej nie polubiłam Salander i Blomkvista, ale uważam, że to świetna sensacja. Trochę mnie rozczarowały szwedzkie służby specjalne w ostatniej części - członkowie "sekcji" okazali się bardzo łatwowierni i dali wyprowadzić się w pole dziennikarzowi (a właściwie zespołowi redakcyjnemu "Millenium"). Nieprofesjonalne dla mnie było też zachowanie agentki Figueroli - wdawać się w romans z Blomkvistem podczas takiej akcji? A jak pomyślę, że w adaptacji filmowej w jego roli wystąpił Daniel Craig to tym bardziej się dziwię (ale o gusty i urodę szkoda się kłócić)... 

  3. 3. J. K. Rowling: Trafny wybór [The Casual Vacancy]. Wcześniej udało mi się przeczytać tylko pierwszy tom "Harry'ego Pottera" - na dalsze nie miałam ochoty (przede wszystkim ze względu na umiejętności pisarskie). No, ale reklama zrobiła swoje i chciałam przeczytać jej "pierwszą powieść dla dorosłych". Nie żałuję. Obraz Anglii raczej przerażający, zwłaszcza stosunki między rodzicami a dziećmi. Obcość i wrogość wobec rodziców jest w rodzinach zamożnych i troszczących się o potomstwo. Oczywiście nie są to rodziny idealne, każda ma swoje problemy, ale nielojalność dzieci i ujawnianie tajemnic w celu zaszkodzenia rodzicom świadczy o braku poczucia więzi rodzinnych, niedojrzałości i egocentryźmie (to chyba typowe cechy nastolatków?). Więzi i solidarność rodzinną można natomiast znaleźć w rodzinach patologicznych - tam dzieci wiedzą, że trzeba o siebie walczyć ze światem. Choćby najgorsza rodzina jest lepsza niż jej brak, dlatego Krystal będzie chronić matkę - ćpunkę i dziwkę - oszukując opiekunkę społeczną i dbać o młodszego braciszka. Najbardziej mnie zainteresowały wątki dotyczące młodzieży, ale i stosunki małomiasteczkowe ("straszni mieszczanie" i ich "trupy w szafie") też są ciekawie przedstawione. Po tej powieści mogę sięgnąć po kolejną, którą Rowling dla dorosłych napisze.

  4. 4. Zygmunt Miłoszewski: Uwikłanie. Nie widziałam filmu, ale przy tej okazji usłyszałam, że powieść jest lepsza niż adaptacja. Po lekturze nie jestem zachęcona do ekranizacji, bo książka mi się nie podobała. Główny bohater, prokurator Teodor Szacki, był dla mnie irytujący - wydał mi się osobą, która wysokie mniemanie o sobie łączy z lekceważeniem innych. Ciekawy był pomysł zbrodni (nie słyszałam wcześniej o terapii "ustawień rodzinnych"), ale rozwiązanie ściągnięte z "Morderstwa w Orient Expressie". Drażniły mnie też trochę wstawki politycznych przemyśleń. Scena końcowa w restauracji z SB-ckim  "mafiosem" trochę mnie zaskoczyła - skoro prokurator z trudem znajdował pieniądze na kawę podczas randek z dziennikarką, jak mógł sobie pozwolić na obiad w ekskluzywnym lokalu? No bo taki nieprzekupny chyba nie pozwolił za siebie zapłacić??? Zerknęłam jeszcze do Filmwebu i okazało się, że Teodor zamienił się w Agatę!

  5. 5. Paulina Wilk: Lalki w ogniu: Opowieści z Indii. Jeszcze jedna książka reportażowa, która ukazuje dramatyczną sytuację tego kraju - ta straszna bieda i brak perspektyw dla egzystujących na ulicy! Te kontrasty! Nie wyobrażam sobie wycieczki do Indii - ja zwiedzam, a obok głodni i umierający!

 Tyle przeczytałam, a całkiem spory stosik leży i czeka na lekturę... Więc przypomniało mi się motto z Targów Książki w Krakowie: "Istnieję po to, żeby czytać książki..." - słowa Clare Morrall. Pogrzebałam w internecie i na blogu "Dom z papieru" znalazłam, że pochodzą  z jej powieści pt. "Zdumiewające błyski barw". W całości cytat brzmi:

"Istnieję po to, żeby czytać książki, książki dla dzieci. Takie jest moje życie. Siedzę albo leżę i czytam, czytam, czytam."

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
gosia.gk
Czas publikacji:
sobota, 02 marca 2013 18:30

Polecane wpisy